Śr 27 lipca 2011
Posted by stokrotka under sen , sennik
No Comments
Jakiś czas temu, byłem w kimś strasznie zadużony, ale ciężką walką udało mi się z tego wyjść.
Dzisiaj w nocy miałem jednak bardzo silny sen z tą osobą w roli głównej.
Sen.
Rozmowa – spotkaliśmy się w jakimś miejscu na wsi – dom, którego nie znałem, bardziej znany jej [czuła się tam bardzo swobodnie]
Wyznanie – rozmowa w której jasno obydwoje wyraziliśmy swoje uczucia
Zbliżenie – seks.
Najdziwniejsze było później
Wyglądało to tak jakbym znalazł jej notatki ze spotkań z mężczyznami w tym sobą… i zdjęcia – mojego nie było
Później chyba jeszcze jedna rozmowa spotkanie…
Ogólnie to jeden z najwyraźniejszych snów w ostatnich latach z tamtą osobą łączył mnie mały flirt nic więcej, bez żadnych spotkań, zbliżeń
Śr 27 lipca 2011
Posted by stokrotka under sen , sennik
No Comments
Dzis snilo mi sie ze bylam ze znajomymi w klubie i akurat natrafilismy na slub, byla tam para mloda on starszy ona od niego mlodsza.
Jakos dolaczylismy do nich i zaczelismy sie bawic.
Panna mloda rzucila welon za siebie i go zlapalam, potem kolega zlapal muszke.
Ten Welon byl bialo-niebieski, gdy go zalozylam stwierdzilam ze do mnie nie pasuje bo nie wygladam w nim tak pieknie jak ona.
Bardzo prosze o interpretacje mojego snu.
Śr 27 lipca 2011
Posted by stokrotka under sen , sennik
No Comments
Uroczystość rodzinna – jest mama, mój mąż, jakiś mój brat i królowa Anglii (akurat byłam w kinie gdzie występowała a więc to mix z bajki bez znaczenia) ma wręczać jakieś odznaczenie dla brata. I nagle wtrynia się z buciorami w to wszystko mój wspólnik w interesach- mówi, że oto teraz będzie sobie czytać jakieś akta, które mam w domu. Pozwalam mu siąść gdzieś na uboczu, choć mnie ta cała sytuacja irytuje. Potem uroczystość mija a on dalej robi te swoje analizy siedząc na podłodze i czuję konsternację. Robi się wieczór, robię na obiad schabowe, ale zamiast dać elegancko mężowi – rzucam mu od niechcenia kotletem na talerz. Natomiast ów wspólnik rozebrał się do tych akt do majtek (majtki należą do męża) i w sumie to ma jego tułów i swoje niefajne zresztą za długie nogi (nie wiem oczywiście jak wygląda bez koszulki więc to taki wytwór wyobraźni). I czyta sobie dalej z głupim usmieszkiem a na mnie robi to wrażenie zaintrygowania. Nagle wstaję i wypraszam go z domu. Zrobiło się już późno i muszę szykować dziecko do kąpieli. Wychodzi z przewrotnym uśmiechem na twarzy. I tu jest coś czego do końca nie rozumiem – za drzwiami nie ma ogrodu, który jest w realu koło domu a wszystko jest skute lodem i płaskie – ogrodu w ogóle brak. Jest jedna przerwa w lodzie i widzę, że płynie pod nim woda- płynie strumykiem w kierunku od domu na zewnątrz.
Śr 27 lipca 2011
Posted by stokrotka under sen , sennik
No Comments
mam dzisiaj jechac ok. 400 km samochodem. snilo mi sie, ze wypadaja mi wszystkie zeby i kuzynowi ktory ze mna ma jechac. te zeby byly jakies takie duze ale zdrowe. i mialem wrazenie ze beda mi rosly nowe. a bylo to w kosciele podczas mszy. rozmawialem przed msza z ksiedzem mowilismy o tym, ze ten ksiadz przyjechal z Poznania cos sie skarzyl ze tam sa puste koscioly czy cos w tym stylu ja go pocieszalem ze u nas sa ludzie bardziej wierzacy. a i snila mi sie kaplica przenoszona z miejsca na miejsce. a najlepsze bylo to jak sie obudzilem zobaczylem ciagnik ciagnacy furmanke i odpadla mu tylna taka drewniana burta i odpadl z niej trojkat odblaskowy na samym wyjezdzie z mojego bloku. jesli mozna prosze o interpretacje. normalnie boje sie jechac. a mam kuzyna odwiezc po poludniu na lotnisko.